• Książki
  • Wystawy
  • Moda
  • Filmy
  • Podróży

Muzeum Narodowe w Lublinie

26 kwietnia–5 października 2025 roku

„Co babie do pędzla?!”. Artystki polskie 1850–1950.

To wystawa, która oddaje głos kobietom – artystkom, które żyły, tworzyły, kochały i walczyły. O prawo do edukacji, do własnego stylu, do bycia widzianą i słyszaną.

Maria Niedzielska

Kiedy kobietom zakazywano studiów artystycznych, Maria Niedzielska założyła w Krakowie własną Szkołę Sztuk Pięknych dla Kobiet.

Zdjęcie ukazało się w czasopiśmie „Świat. Pismo Tygodniowe Ilustrowane”, 19 IX 1908, nr 38, s. 12.
Z obrazem Marii Niedzielskiej: Portret Heleny Krassowskiej, pastel na papierze.

Zofia Stryjeńska


Zofia Stryjeńska w 1911 roku ukończyła kurs tej szkoły i otrzymała srebrny medal za malarstwo i sztukę stosowaną. Niedługo później wyjechała na studia do Monachium – ścięła włosy, założyła męski garnitur i dostała się na akademię pod imieniem… swojego brata, Tadeusza.

Fotografia: Zofia Stryjeńska przy sztalugach. Skan z książki, Wydawnictwo BOSZ
Z obrazem Zofii Stryjeńskiej: Pory roku – styczeń-luty, Korowód II z końmi.

Mela Muter

W PRL-u o artystach żydowskiego pochodzenia często milczano. Tak było z Melą Muter – jej pochodzenie nie wpisywało się w obowiązującą narrację. Jej twórczość zaczęła wracać do obiegu dopiero w latach 90.XX wieku głównie dzięki prywatnym kolekcjonerom.

Fotografia: Mela Muter przy sztalugach. Zbiór Muzeum Narodowego w Warszawie.

A Wanda Chełmońska?
Nazwisko na pewno znajome – to córka Józefa Chełmońskiego. Tyle że ojciec… był nieobecny w jej życiu. Ale to już dłuższa historia.

Na wystawie koniecznie zwróćcie uwagę na autoportret Teresy Roszkowskiej – w tle czai się uroczy lew oraz na martwą naturę, która naprawdę przyciąga wzrok.

Wiele prezentowanych prac pochodzi z prywatnych kolekcji.
Na przykład:
Stefania Morawska-Ordyńska, „Portret młodej kobiety”
Obraz wylicytowany w 2019 roku za 7 100 zł – pochodził ze zbiorów rodziny osoby portretowanej. (Źródło: desa.art.pl)
Ja bym już dziś dodała do tej ceny jedną cyferkę

Na koniec – najmilsza historia z wystawy:
Uwielbiam malarstwo Stryjeńskiej. Chciałam zrobić sobie zdjęcie przy jej autoportrecie, ale światło padało tak niefortunnie, że byłam w połowie w cieniu. I wtedy… podeszła pani pilnująca sali i włączyła mi lepsze oświetlenie.
Właśnie wtedy pomyślałam: to naprawdę wystawa o kobietach i dla kobiet.
Taki mały gest, a ogromnie znaczący.
Dziękuję!

Link do wystawy


Recent Posts
  • mar 31, 2026

    MAGDA,UKOCHANA JAMNICZKA NOWOSIELSKICH.

  • lis 19, 2025

    test 222

  • paź 15, 2025

    Miłość, krew i rozwód

Healthy Food Blogger. All Rights Reserved.

  • Facebook
  • YouTube