ROZWÓD przez walkę
Miłość, krew i rozwód.
Niemiecki mistrz fechtunku Hans Talhoffer zaproponował… alternatywne rozwiązanie małżeńskich konfliktów. W swoim podręczniku Fechtbuch (czyli Księdze walki) z 1459 roku opisał coś, co dzisiaj moglibyśmy nazwać „średniowiecznym rozwodem przez pojedynek”.

Jak wyglądał taki „rozwód”?
Talhoffer, nauczyciel szermierki i zawodowy najemnik, ilustrował sceny, w których małżonkowie stawali do pojedynku na śmierć i życie. Aby wyrównać szanse, mężczyzna musiał stać w dole wykopanym po pas, z jedną ręką przywiązaną do ciała, uzbrojony w pałkę. Kobieta natomiast – w samej koszuli i z kamieniem zawiniętym w płótno – krążyła wokół niego, gotowa wymierzyć sprawiedliwość.


Brzmi jak średniowieczna wersja programu Love Island, tylko z mniejszą ilością róż i większą ilością krwi.
Ostatni odnotowany małżeński „sąd boży” odbył się w Bazylei (Szwajcaria) w tym samym 1400 roku.

Kiedy pojedynki wyszły z mody, w Anglii panowie nieszczęśliwi w swych związkach mieli do dyspozycji przedziwną opcję: sprzedaż żony.
ℹ️ Źródła:
Edward Brooke-Hitching, Miłość. Historia przedziwna w 50 odsłonach, s. 104.
jeśli spodoba Ci się któryś z obrazów lub nie znasz danej postaci artystycznej – kliknij na niego. Zostaniesz przekierowany(-a) na stronę muzeum, galerii sztuki lub inną stronę edukacyjną, gdzie możesz przeczytać więcej na jego temat i pobrać obraz w lepszej jakości. Znajdziesz tam również dodatkowe materiały i źródła związane z daną tematyką.
