Recenzja książki
Współpraca barterowa z Wydawnictwem Wielka Litera
Historia sztuki, którą przed tobą ukrywano. Artystyczne smaczki i ploteczki

Wyobraź sobie, że bierzesz notatnik z lekcji historii sztuki, dodajesz trochę sarkazmu, garść żartów o Tinderze, memy o Shakirze i Piqué, a potem wklejasz reprodukcje znanych obrazów. Voilà – masz książkę Blanki Guilery.

Blanca Guilera to hiszpańska twórczyni z TikToka, której śledzi ponad 800 tysięcy osób. I dokładnie do nich jest ta książka – dla ludzi, którzy sztukę wolą odkrywać w wersji „memiczno-rozrywkowej” niż w klimacie akademickich definicji.

Co tu znajdziesz? Same klasyki. Bosch, Caravaggio, prerafaelici, trochę impresjonizmu, trochę „brzydkich księżniczek” i „nudesów sprzed ery OnlyFans”. Jeśli studiujesz historię sztuki – to nie będzie dla ciebie objawienie, raczej powtórka materiału z pierwszego roku. Ale jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę i chcesz, żeby ktoś podał ci to w formie rozmowy z kumpelą, która sypie żartami i ironicznymi komentarzami – trafione w punkt.

Styl? Totalnie jak Insta stories albo karuzela na IG. Krótkie rozdziały, luźny język, sarkazm, komentarze na marginesach („Poziom tragizmu: nawet po śmierci nie dane im być razem”), a do tego memiczna oprawa graficzna. Czyta się szybko, wciąga i bawi.
Czy znajdziesz tu coś „ekstra nowego”? No nie bardzo. Ale też nie o to chodzi – to bardziej vibe: „hej, sztuka nie musi być nudna, zobacz jak fajnie można ją opowiedzieć”.
